sobota, 16 czerwca 2012

(22) Jego reakcja? Kocham goo...

        Jego reakcja mnie bardzo zaskoczyła. Wziął mnie na ręce i pocałował w brzuch. Potem (nadal ze mną na rękach) zbiegł po schodach do kuchni. Wszyscy tam siedzieli.
- Będziemy mieć małego Horana! - wykrzyczał Niall
Wszyscy patrzyli na nas dziwnie, ale widać było, że się cieszą.
- Czyli wy... - zaczął Liam - albo nic.
Najpierw ockną się Lou. Zerwał się szybko i pocałował mnie w policzek.
Potem był Zayn, Liam, Harry, a na końcu Judy.
Była na mnie bardzo wściekła, że nie opowiedziałam jej o naszej nocy.
Pół godziny później przyszła do mnie i musiałam jej wszystko opowiadać.
Było to bardzo krępujące.
Położyłam się spać. Byłam bardzo wyczerpana.
Po pół godziny obudził mnie Niall.
Klęczał przed moim łóżkiem. Był ubrany w garnitur.
W ręce trzymał pierścionek.
- Niall, co ty...- zaczęłam lecz Niall kazał mi zamilknąć
- Peggy... Jesteś sensem mojego życia. Chociaż znamy się niedługo. To wiem, że nie mogę bez Ciebie, żyć. Peggy! Wyjdziesz za mnie?
- Ta..Ta... Tak!
Krzyknęłam! Byłam w szoku.
Zaczęliśmy się całować. Właśnie w tej chwili do pokoju weszli chłopcy i Judy. Zaczęli robić zdjęcia i bić brawo.
- Moglibyśmy to jakoś świętować... ale... - powiedział Loui wskazując na mój brzuch
-  Ja wiem jak możemy świętować! - dodał Niall biorąc mnie na ręce.
Zabrał mnie do pokoju i położył na łóżku.
-  To dopiero pierwszy tydzień... Chyba małemu nie zaszkodzi - powiedział po czym przygryzł wargę.

1 komentarz: