niedziela, 17 czerwca 2012

(25) Zadowalająca reakcja rodziców i Niall - uparciuch.

      Harry wszedł do kuchni i zobaczył, czemu Niall nie odpowiada.
- O! Dzień dobry! Ja muszę... do sklepu! - powiedział po czym szybko wyszedł z kuchni
- O co chodzi, Niall? - zapytała jego mama
- Myślę, że powinniśmy porozmawiać...- powiedział przerażony Niall
Niall wraz ze swoimi rodzicami wyszedł z pokoju. Od razu przybiegła do mnie Judy.
- Zabiję tego palanta! Mógł najpierw popatrzeć czy Niall jest sam...
- Nie... Harry nie wiedział...
Po 15 minutach Niall wrócił ze swoimi rodzicami.
Na początku byli w szoku...
Potem, podeszli do mnie, mocno mnie przytulili i pogratulowali.
Niall odetchnął z ulgą. Z resztą... ja też.
Bardzo kochałam Nialla, i bałam się, że jego rodzice mnie nie zaakceptują.
Moim przyszłym teściom daliśmy pokój na ostatnim piętrze... ten koło pokoju Judy.
Dziś śpię u Nialla... i nie wiem czy kiedyś pozwoli mi wrócić do starego pokoju.
Około 23 położyliśmy się do łóżka. Jak zwykle, spał w samych bokserkach.
- Niall... Kocham Cię - powiedziałam, wtulając się w jego nagi tors
- Ja Ciebie też - odpowiedział delikatnie muskając mnie w policzek.
- Co byś zrobił, gdyby twoi rodzice mnie nie zaakceptowali?
- Wtedy... nie uszanował bym ich woli i nadal był bym z Tobą... i z naszym maleństwem. A tak apropo's. Skoro wiemy, że będzie to dziewczynka... Może pomyślelibyśmy nad imieniem.
- Niall... Jestem w pierwszym miesiącu!
- Ale, wiesz... warto mieć plany na przyszłość... zawsze chciałem mieć córkę... będę ją rozpieszczać...
- A jak chciałbyś, żeby miała na imię?
- Hmmm... Zawsze podobało mi się imię Nina.
- W takim razie... przywitaj się z Niną - powiedziałam i położyłam jego rękę na moim brzuchu/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz