poniedziałek, 11 czerwca 2012

(7) Yyyy... Emhem... To było dziwne...

   No, nie wierze! Przeszukaliśmy każdy pokój... oprócz pokoju, na końcu długiego korytarza.... Tak, dobrze myślicie. Pokój Harrego. Na drzwiach wisiał plakat "Keep Calm and Loves Harry Styles"... Po tym się domyśliłam. Ostrożnie otworzyliśmy drzwi pokoju. Judy, leżała na łóżku. Co nas zdziwiło, w pełni ubrana.
A Harry? Na podłodze... również nie pozbył się niczego ze swej "Garderoby". Cichutko podeszłam do niej... i z całej siły przywaliłam w łeb.  Obudziła się, lecz na szczęście nie wrzasnęła.
Jeszcze obudziłaby tego słodziaka śpiącego na podłodze.
Była na mnie zła... nawet bardzo.
Właśnie miałyśmy wychodzić z pokoju kiedy usłyszeliśmy głośny krzyk, mego lokowanego idola
"Proszę Niall nie jedz mojej twarzy!"
Obudził się, zalany potem i z łzami w oczach.
Strasznie się z niego śmiałyśmy.
Gdy nas zobaczył, uśmiechnął się zalotnie i podszedł do Judy. Ucałował ją w rękę.
Następnie podszedł do mnie.
- Panienki, chyba jeszcze nie znam - usłyszałam z jego ust - Harry. Miło mi.
- Peggy - odpowiedziałam podając mu rękę i uśmiechając się. Byłam strasznie zszokowana.
Ucałował ją delikatnie , tak jak zrobił to z ręką Judy.
Poszliśmy w czwórkę do kuchni, ponieważ Niall strasznie zgłodniał. Ciągle czekałam na jeszcze jeden moment.
Poznałam już Josha, Nialla i Harrego. Czekam jeszcze tylko na Liama, Louisa, Zayna i oczywiście... Paula.
Gdzie oni są!?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz