czwartek, 14 czerwca 2012

(15) Z perspektywy blondaska.

   *** Oczami Nialla ***
    Do domu odprowadził je Liam. Kiedy wrócił zaczęliśmy wielką przeprowadzkę. Harry, Liam i Zayn poszli na górę, a ja z Lou i Joshem zostaliśmy na piętrze. Chciałem, żeby pokój Peggy był niesamowity.
Bardzo mi na niej zależało.
Przemeblowanie zaczęliśmy od wyboru mebli w katalogu. Po wyborze wysłaliśmy Paula po właściwe meble.
Farby do ścian mieliśmy wybrane. Ulubione kolor, Peggy. Tak jest, lawenda.
Zanim zaczęliśmy malowanie, musieliśmy wynieść wszystkie stare meble. Następnie rozłożyliśmy gazety, na podłodze. I malowanie czas zacząć.
Długo nam to zajęło. Po godzinie malowania, cali brudni, i już wymęczeni, skończyliśmy.
Musiało wyschnąć więc postanowiliśmy pójść zobaczyć jak idzie praca, naszym przyjaciołom.
Poszliśmy więc na górę.
Chłopcy właśnie kończyli malowanie.
Ściany w pokoju Judy były jasno zielone.
Nawet podobał mi się ten kolor. Mam nadzieje, że dziewczyny będą zadowolone.
Ściany długo schną więc postanowiliśmy zejść na dół coś zjeść. Strasznie zgłodniałem.
Po jakiejś godzinie wróciliśmy do pracy. Farba wyschła dość szybko.
Najpierw musieliśmy posprzątać gazety z podłóg. Następnie wyłożyliśmy podłogę dywanem.
Ta czynność zajęła nam dość sporo czasu.
Była już 21 więc musieliśmy zadzwonić do dziewczyn, że dziś śpią u Josha.
Powiedziały, że jakoś to przeżyją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz