Weszłyśmy do klubu. Leciała jakaś nie do końca znana mi piosenka. Od razu poleciałam do baru.
Najpierw jeden kieliszek, potem drugi, trzeci... i kolejne. Później pamiętam tylko, głośne oklaski. Do klubu musiał wejść ktoś ważny. Później... No właśnie... Co potem?
*** *** ***
Obudził mnie strasznie mocny ból głowy. Przetarłam oczy i... Gdzie ja jestem!?
Jestem w jakimś pokoju. Całkiem białe ściany. W łóżku jestem sama. Gdzie jest Judy?
Przetarłam oczy jeszcze raz. Może to sen?... Nie to nie sen! Gdzie ja jestem!?
Nagle, drzwi do pokoju otwierają się... I kto się za nimi kryje? Nie wierze!
- O mój Boże! O mój Boże! O mój Boże! Josh Devine! - Zaczęłam krzyczeć
- Hej, królewno. Już wstałaś!
- Przepraszam, ale co ja tu robię?
- Wytłumaczyłbym Ci to, ale pewien chłopak, wie więcej ode mnie. - powiedział po czym wyszedł z pokoju
Nie wiedziałam o co chodzi.
I... drzwi znów się otworzyły. Niall Horan. Niall Horan ukazał się zza drzwi po czym uśmiechnął się do mnie promiennie.
- No czeeść! - przywitał się Niall - Jak się spało?
- Cz...cz...cześć! - powiedziałam zszokowana
- Pewnie zastanawiasz się co tu robisz?
Pokiwałam tylko głową, na "tak".
Niall wszystko mi wytłumaczył. Okazało się, że bardzo się opiłam, wczoraj w nocy. Podeszłam do niego i porwałam go do tańca. Nie wiedział co robię, lecz domyślił się, że jestem fanką, a fanów nie można odrzucać.
Wypiłam jeszcze pare kieliszków... i byłam już tak pijana że nie mogłam chodzić. Zawieźli mnie więc do ich domu.
-... Nawet nie wiem jak masz na imię. - stwierdził na sam koniec
- Peggy. - Podałam mu rękę - Miło mi
Chłopak uścisną moją rękę i znów uśmiechną się przyjaźnie.
- A gdzie jest Judy?
- Ta twoja przyjaciółka? U któregoś z chłopaków. Lepiej chodźmy ją szukać... I módl się, żeby nie znalazła się u Harrego, ponieważ jeśli tak, to ich noc była zapewne ciekawa.
hahahhaaha świetne!
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie: http://one-story-direction.blogspot.com/
Dzięki Kam ;) Cenie sobie wasze komentarze ;)
Usuń