niedziela, 17 czerwca 2012

(23) Moja osiemnastka...

      Wstałam rano, z łóżka. Na ścianie wisiał kalendarz, z zakreśloną na czerwono datą.
Ah... to dziś. 29 sierpnia. Dziewiętnaste urodziny Liama... I moja osiemnastka.
Jak zwykle rano poszłam do kuchni... zawsze podawane mi były tosty, które po chwili zwracałam.
Tym razem było inaczej.
Zeszłam po schodach, a przed kuchnią stał Niall.
- Dziś będzie trochę  inaczej księżniczko - powiedział - Idź do salonu.
Jak powiedział tak zrobiłam.
W salonie, był tylko Liam. Złożyliśmy sobie nawzajem życzenia i usiedliśmy na kanapie, czekając na dalszy ciąg wydarzeń.
Czekaliśmy tak około, pół godziny, aż w końcu do pokoju przyszedł Harry w garniturze.
- Witam. - powiedział uroczystym tonem - Dziś, zagramy w małą grę. Zasady są proste. Musicie współpracować. W różnych miejscach w domu ukryte są strzałki. Szukajcie ich i wypełniajcie polecenia. Miłej zabawy.
Kończąc "przemówienie", uśmiechnięty wyszedł z pokoju.
- No to... - zaczął Liam - panie przodem - dokończył otwierając mi drzwi salonu.
Uśmiechnięci wyszliśmy z pokoju.
Pierwszą strzałkę znaleźliśmy Przy schodach na pierwsze piętro.
 Był na niej napis. " Do góry! Pokój Zayna! Pilne! "
Skoro pilne to idziemy... Weszliśmy do pokoju Zayna.
Nikogo nie było. Na łóżku leżała karteczka. " Chodź wy nas nie widzicie, my widzimy was bardzo dobrze! Pamiętajcie o tym! Jako pierwsze zadanie, macie zrobić scenkę "Peggy oświadcza się Liamowi" Powodzenia! - Wasi chłopcy ;*"
- Skoro nas widzą, to... - powiedziałam po czym uklękłam na jedno kolano - Wyjdziesz za mnie Liamie Paynie?
- Hahahahaha... Oczywiście! - powiedział, strasznie się śmiejąc
Wtedy z głośników usłyszeliśmy głos "Na zewnątrz, strzałka!"
Byliśmy w jeszcze trzech innych pokojach. Nie będę opisywać co się działo... za dużo tego.
Na ostatniej strzałce widniał napis " Pokój Harrego to wasz cel!"
Popatrzyliśmy na siebie uśmiechnięci.
Razem weszliśmy do pokoju.
W pokoju Harrego, były wszystkie ważne dla nas osoby.
Przywitali nas głośnym "Happy Birthday".
Następnie zjedliśmy pyszny tort... później dali nam prezenty i wyszłam z Niallem z pokoju.
Musiałam wyjść ponieważ chcieli oblać nasze urodziny.
Było już późno więc położyłam się z Niallem na łóżku.
- Wiesz... Nie wyobrażałam sobie mojej osiemnastki, z ... dzieckiem w brzuchu.
- Za dziewięć miesięcy powtórzymy twoje urodziny - powiedział z troską Niall
- Ej... A po co robiliśmy te głupie zadania?
- Bo potrzebowaliśmy czasu na przygotowanie pokoju Harrego - powiedział po czym pocałował mnie namiętnie w usta - Wszystkiego najlepszego skarbie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz