niedziela, 10 czerwca 2012

(3) Będzie ubaw na maksa!

   Obudziłam się. Tak to już dziś! Zaraz... która godzina? CO?! Już 9.30! Autobus mamy za godzinę! Od razu wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do mojej idiotki.
-Judy! Wstawaj za godzinę autobus!
- Tak wiem. Za ok. 15 minut będę u Ciebie. Właśnie wyszłam z domu.
Rozłączyłam się. Wzięłam prysznic i zza drzwi łazienki usłyszałam głos Judy.Krzyknęłam, żeby poczekała u mnie w pokoju. Umyłam zęby, pomalowałam się, zrobiłam ładnego koka i ubrałam się w rzeczy które przygotowałam wczoraj.
Weszłam do pokoju i zastałam tam moją przyjaciółkę.
Była ubrana w granatowy top, białe rurki, białe Converse i czarny, elegancki sweterek na suwak.
Miała skromny makijaż i lekko zlokowane włosy.
- Wyglądasz bosko, laska - powiedziała do mnie uśmiechając się.
Spojrzałam na zegarek. Odetchnęłam z ulgą kiedy zobaczyłam, że jest dopiero 10.
Zeszłyśmy na dół, do kuchni zjeść śniadanie. Spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy, i wyszłyśmy.
O godzinie 10.25 siedziałyśmy już w busie. Czeka nas teraz długa droga. Do miasteczka jedzie się 3 godziny.
Więc o 13.30 Powinnyśmy być na miejscu. Zdaję sobie sprawę, że koncert jest dopiero o 18.30, ale chciałyśmy jeszcze trochę pozwiedzać.
Oczywiście moja kochana Judy, włożyła słuchawki do uszu, i po 10 minutach zasnęła.
Ja nie mogłabym spać w takiej chwili. Jest we mnie zbyt dużo emocji.
Nie mogę się doczekać. Chciałabym już tam być.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz