wtorek, 26 czerwca 2012

(42) Jutro Święta!

                       Rano obudziły mnie, Danielle, Eleanor i Judy. Poszłyśmy na gorącą czekoladę.
To dziwne, ale w Londynie było pełno śniegu. Było pięknie.
Popijając czekoladę, rozmawiałyśmy.
Dan i El powiedziały, że dziś wyjeżdżają do rodziny i wracają dopiero 30 grudnia... szkoda.
Z resztą, Josh też wyjeżdża...
Dopiero kiedy kończyłyśmy pić czekoladę uświadomiłam sobie, że przecież trzeba przygotować święta.
I kupić prezent dla Zayna!
Około godziny 13, razem z Judy wybrałyśmy się na zakupy.
Najpierw kupiłyśmy wszystkie składniki do jedzenia, później stroiki, a na końcu wybraliśmy się po prezenty.
Złamałyśmy obietnice i zdradziłyśmy sobie kogo wylosowaliśmy.
Judy ma Liama... Ona to ma fajnie. Ja nie mam zielonego pojęcia co kupić Zaynowi.
Po godzinie wyborów prezentów... w końcu kupiliśmy!
Judy kupiła Liamowi... Żółwia! powiedziała że będzie go trzymać w swoim pokoju a jutro da go pod choinkę.
Ja natomiast Zaynowi kupiłam nowiuteńkiego fullcapa i krawat z napisem "Bad boy".
Gdy weszłyśmy do domu, prędko poleciałyśmy na górę, zanieść nasze prezenty.
Następnie zeszłyśmy do salonu. W salonie, ujrzałyśmy pięknie wystrojoną choinkę.
Przed choinką stali chłopcy którzy dumnie patrzyli na swoje dzieło.
Byłyśmy bardzo dumne z chłopców.
Po piętnastu minutach, wzięłyśmy się za pracę nad jedzeniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz