sobota, 28 lipca 2012

(60) Szok.

               Dziś mija tydzień odkąd Chłopcy są w trasie.
Codziennie do siebie dzwonimy... jednak to nie jest to samo.
Każdy dzień, przepełniony jest samotnością...
Jedyne, co poprawia mi humor, to widok mojej kochanej córeczki... zabójczo podobnej do Nialla.
Dzisiaj rano, Judy gdzieś wyszła , nie chciała powiedzieć gdzie idzie.
Wróciła, lekko zszokowana.
Zapytałam co się stało.
- Jestem w ciąży Peg.
Na chwile ucichłyśmy, patrzyłyśmy się na siebie zszokowane.
Po chwili, w tym samym momencie zaczęłyśmy się strasznie cieszyć.
- A jak ja to powiem Harremu? - zapytała
- Hmmm... może coś w stylu "Harry będziemy mieli dziecko" ?
- Nie... nie pasuje... Będziemy mieli dwójkę.
- Bliźniaki? - zapytałam, jeszcze bardziej zszokowana niż wcześniej.
Judy odpowiedziała mi kiwnięciem głową, na "Tak".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz