poniedziałek, 16 lipca 2012

(49) Moje dwa największe szczęścia.

            Dziś położyłam się spać o 22. Byłam bardzo wyczerpana więc od razu zasnęłam.
Co prawda, bardzo bałam się zasnąć... obawiałam się, że znowu przyśni mi się coś strasznego.
Jednak nie. Na szczęście mój sen był... piękny.
Widziałam mojego Nialla. Grał na gitarze, i śpiewał.
O ile się nie mylę była to piosenka "Gotta be you".
Kiedy skończył śpiewać wyszeptał mi do ucha.
"Kocham Cię skarbie"
Następnie zaczął uciekać przez łąkę. Ja go goniłam.
W pewnym momencie, zgubiłam go z zasięgu oczu. Posmutniałam i usiadłam na trawę. On zaszedł mnie od tyłu i zaczął mnie gilgotać.
Mieliśmy się właśnie pocałować, kiedy obudziła mnie ledwo słyszalna muzyka. Popatrzyłam obok, a Nialla koło mnie nie było.
Na palcach przeszłam przez korytarz. Muzyka leciała z pokoju Niny.
Delikatnie uchyliłam drzwi, i to co zobaczyłam mnie kompletnie wzruszyło.
Niall kiwał się w rytm muzyki z Niną na rękach.
Muzyka ta była puszczona z radia, a była to ulubiona Ballada Nialla.
Podczas tańczenia, blondyn delikatnie całował naszą córeczkę w czółko.
Gdy zasnęła, ostrożnie włożył ją do łóżeczka.
Kiedy się odwrócił, zobaczył mnie w drzwiach, ze łzami w oczach.
- Tak bardzo Cię kocham - wyszeptałam po czym bardzo mocno go przytuliłam
- Ja Ciebie też - odpowiedział równie czule co ja

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezuuu *-* To jest genialne :3
    Dopiero wczoraj to zobaczyłam i od razu wszystko przeczytałam :> a dzisiaj rano zobaczyłam, że jest nowy rozdział. Jak Ty genialnie piszesz, a kiedy bd następny ? <3

    OdpowiedzUsuń