piątek, 20 lipca 2012

(53) Nieoczekiwany telefon.

                   Rano, razem z Niallem postanowiliśmy poleżeć na leżakach, na tarasie.
 Około 9 rano dostałam telefon.
- Dzień dobry czy mogę rozmawiać z Peggy Parker? - od razu rozpoznałam głos mojej dawnej koleżanki z klasy, Perrie
- Jakbyś zadzwoniła 10 miesięcy temu to byś mogła - odpowiedziałam śmiejąc się - Perrie co tam?
- Peggy! Słyszałam, że mieszkasz teraz w Londynie. A wiesz... zwiedzam właśnie... nie chcę się wpraszać czy coś...
- Przestań Perrie! Jasne, że możesz wpadaj kiedy chcesz.
- Naprawdę dziękuje.
Podałam jej adres naszego domu i się rozłączyłyśmy.
Poszliśmy z Niallem do kuchni, gdzie byli już wszyscy
- Perrie nas odwiedzi. - oznajmiłam im uroczystym tonem
- Że kto? zapytał Liam
- Że nasza koleżanka z dawnej szkoły. Jest bardzo fajna. - Wyjaśniła Judy
- A o której przyjdzie? - to pytanie zadał Zayn
- Będzie na kolacje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz